Anna Szuba

Dogmat Niepokalanego Poczęcia NMP

Dogmat ten został ogłoszony bullą dogmatyczną[1]”Ineffabilis Deus”, dnia 08.12.1854 r., przez papieża Piusa IX, oczywiście “ex cathedra“:[2] “Na chwałę Świętej i nierozdzielnej Trójcy, na cześć i uwielbienie Bożej Rodzicielki, dla wywyższenia wiary katolickiej i rozkrzewienia religii chrześcijańskiej, powagą Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz naszą ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia, na podstawie szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela Rodzaju ludzkiego, została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.”
Jak doszło do ogłoszenia tego dogmatu?
Otóż papież “ogłosił ten dogmat nie na zasadzie historycznej, według której należałoby w bulli dogmatycznej wyjść z założenia Objawienia wyraźnego i formalnego i wykazać, że prawda ta tkwi wyraźnie i formalnie w Piśmie Św. i Tradycji, ale na zasadzie dogmatycznej, czyli na podstawie aktualnej wiary i nauczania Kościoła oraz jednomyślnej i powszechnej zgody wiernych i pasterzy. Taka zgoda Kościoła nauczającego i słuchającego jest pewnym i niezachwianym świadectwem, że dana prawda została rzeczywiście przez Boga objawiona.”[3]
Pomimo tej “zgodności”w Kościele rozgorzała dyskusja dotycząca potwierdzenia dogmatu przez Pismo Święte. Niektórzy teologowie, jak np. św. Robert Bellarmin,[4] ośmielali się twierdzić, że o tej prawdzie “nihil in Scripturis habetur” czyli “nie ma nic w Pismach”. W kontekście tej dyskusji papież Pius IX powołał się w bulli dogmatycznej o Niepokalanym Poczęciu “dowodami biblijnymi”na podstawie wypowiedzi Ojców Kościoła, czyli Tradycji w rozumieniu KRK. Teolodzy katoliccy uznali, że tylko w świetle tych wypowiedzi można uznać, że przywołane fragmenty biblijne, świadczą o Niepokalanym Poczęciu NMP. Są to: Rdz 3, 15- “Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” oraz Łk 1, 28- “Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>.”[5]
Ks. Drozd uważa, że: “(…) Niepokalane Poczęcie było w Kościele początkowo, tj. do Soboru Efeskiego (431), zakryte. Jednakże Ojcowie i pisarze tamtych czasów wskazywali na nie pośrednio, mianowicie przez uwydatnianie antytezy Ewa-Maryja oraz przez podkreślenie Jej duchowego dziewictwa i wyjątkowej świętości, godnej Syna Bożego.”[6]
Następstwem ogłoszenia dogmatów maryjnych, był szybko rozwijający się kult maryjny, a święta maryjne pojawiały się jak grzyby po deszczu. Zaczęło się od ogłoszenia Maryi Bogarodzicielką (Theotokos) na Soborze Efeskim w 431r. Ogłoszenie tego dogmatu było wynikiem sporu, który powstał w Kościele na temat dwoistości natury Jezusa Chrystusa. To nestorianizm[7] był powodem, dla którego nazwano Marię, Matką Boga. W konsekwencji uznano, że Matka Boga nie mogła w żaden sposób grzeszyć, musiała być święta i czysta od chwili swojego poczęcia. Po drodze do dogmatu o niepokalanym poczęciu, ogłoszono chrześcijańskiemu światu, że Maryja po urodzeniu Syna pozostała na zawsze dziewicą.[8]Powstawały więc święta Poczęcia np. Matki Bożej, Zwiastowania Poczęcia Matki Bożej, Poczęcia Świętej Theometer ( święto Anny, babki Boga-Człowieka, o której nie ma ani jednego słowa w Piśmie Świętym). Święto Niepokalanego Poczęcia NMP jest obchodzone 08 grudnia. Zapamiętajcie tę datę, wrócimy do niej prz okazji omawiania objawień maryjnych.  Autor książki, z której tak obficie cytuję, utrzymuje, że “(…) W wieku XIV nie było kraju katolickiego, w którym by 8 grudnia nie świętowano jako święta Niepokalanego Poczęcia[9]”. W Polsce, jako obowiązujące, zostało zatwierdzone w 1420 r. przez synod wileńsko-kaliski. “(…) Najważniejszym sprzymierzeńcem prawdy o Niepokalanym Poczęciu okazał się “zmysł wiary” pobożnego ludu, który zresztą od początku istnienia Kościoła wywalczał w nurcie marilogicznym właściwy kierunek. Gdy bowiem w okresie XII-XIV wieku największe autorytety teologiczne (św. Bernard, św. Tomasz z Akwinu i inni), jakkolwiek nie przeczyły świętości Najśw.Maryi Panny, zgłaszały jednak swoje zastrzeżenia odnośnie prawdy o Niepokalanym Poczęciu, niewątpliwie pod wpływem nauki św. Pawła o powszechności grzechu pierworodnego i o powszechnym odkupieniu ( Rz 5, 12: “W jednym wszyscy zgrzeszyli”, por. 1 Tym 4, 10[10]), to właśnie “zmysł wiary” prostego ludu” zmuszał niejako ówczesnych teologów do dalszych wytrwałych badań. W obronie tej prawdy występowali przede wszystkim franciszkanie, a za nim karmelici, augustianie i później jezuici ( Dionizy Kartuz ✝1472, św. Wawrzyniec Giustiniani ✝1455, św. Bernardyn ze Sieny ✝1475). Zwycięzcą w tym boju immakulatystycznym[11]okazał się w końcu franciszkanin Dun Scott (✝1308)[12], który tak wyjaśnił prawdę (prawdę?!) o Niepokalanym Poczęciu Najśw.Maryi Panny: “Maryja zaciągnęłaby grzech pierworodny z racji wspólnego z nami pochodzenia, gdyby nie została zachowana od niego przez łaskę Pośrednika; a jak inni potrzebują Chrystusa, by przez Jego zasługę został im odpuszczony grzech już zaciągnięty, tak Ona jeszcze bardziej potrzebowała Pośrednika, który miał Ją uchronić przed zaciągnięciem grzechu”(Ordinatio, III d. 3q.1). W XV wieku nauka o tej prawdzie została już właściwie wyjaśniona. “Ogarnia nas uczucie odrazy-pisze Dionizy Kartuz- na myśl, że Niewiasta, która miała zgnieść głowę węża, mogłaby w jakiejś chwili swego życia być zmiażdżona przez niego; że Matka Zbawiciela miałaby stać się córką szatana; by Pani aniołów była poddana grzechowi; by najukochańsza córka Boga Ojca miała być córką gniewu”( In IV Sent.,q. 3, d. 7).(…) Uczony D.Pettau z XVII[13] wieku tak pisze o tym powszechnym przekonaniu ludu Bożego: “Co wywiera na mnie największe wrażenie i co mnie skłania w tym kierunku, to powszechna zgoda wszystkich wiernych, którą oni mają utrwaloną w głębi swoich umysłów i którą potwierdzają wszelkiego rodzaju manifestacjami i hołdami; to ich wiara, że wśród dzieł Bożych nie ma nic czystszego, nic bardziej niewinnego, nic bardziej poza wszelką zmazą, jak Maryja Dziewica, że nie ma nic wspólnego między Nią a szatanem czy jego członkami i że w konsekwencji Ona została zachowana od wszelkiej obrazy Boga i od wszelkiego powodu do potępienia.”[14]
Autor uważa, że “Bezpiecznym przewodnikiem wiernych i teologów w tym wielowiekowym boju o Niepokalane Poczęcie był Urząd Nauczycielski Kościoła.[15]Jednakże papieże byli w bardzo trudnej sytuacji. Z jednej strony, kierowani darem nieomylności, przyznawali rację ludowi Bożemu, z drugiej, świadomi niedopracowania tej prawdy w łonie teologii oraz sprzeciwów wielkich teologów, wahali się w swoich oficjalnych decyzjach.[16]A.Harnack[17]śledząc w przeszłości ten brak zdecydowania, tak wyraził się z przekąsem: “Na ogół dzieje kultu maryjnego są dziejami zabobonu, który rodzi się w najniższych warstwach katolicyzmu i następnie wywiera wpływ na klasy wyższe, a który teologia choć początkowo niezdecydowana, z czasem przyjmuje i określa.”(…)Jeszcze bardziej krytycznie podszedł do oficjalnych deklaracji papieskich w tej sprawie drugi teolog liberalny, G.Herzog[18]:”Kiedy się przegląda serie aktów papieskich dotyczących Poczęcia Dziewicy, to pierwszym wrażeniem, jakiego się doznaje, jest zdumienie!Co jeden papież zbuduje, drugi obala; praca dnia dzisiejszego niszczona jest jutro. Przypomina to tkaninę Penelopy.” Papieże musieli podjąć decyzję w dwu sprawach: święta i samej prawdy. Sprawa o święta: jakkolwiek już papież Gelazy I (✝496) wprowadził je do liturgii jako święto Poczęcia, to jednak później odsuwano je w cień.(…)W wieku XII i XIII, kiedy papieże podróżowali po Europie i mieli sposobność brać udział w nabożeństwach ku czci Niepokalanego Poczęcia, obdarowali je przy tej sposobności odpustami. W roku 1330 święto zostało wprowadzone do kurii rzymskiej, ale jeszcze w sposób nieoficjalny. Urzędowo zatwierdził je dopiero papież Sykstus IV, franciszkanin, na mocy bulli “Cum praeexcelsa, przyznając mu nawet oktawę.(…) Papież ten wstrzymał się jednak przed decyzją rozszerzenia tego święta na cały Kościół. Dokonał tego najpierw Sobór Bazylejski (1431/1437), a następnie papież Pius V, dominikanin w 1568, nie przyznają mu jednak oktawy i obniżając jego ryt. Dopiero Innocenty XII (1691-1700) nadał mu więcej blasku, papież Klemens XI zaś polecił je obchodzić w 1709 r. w całym Kościele 8 grudnia jako święto “de praecepto”.[19](…) Bardziej skomplikowanie w świetle dokumentów kościelnych przedstawiała się sprawa doktryny Niepokalanego Poczęcia. Przed wiekiem XII niektórzy papieże, jak Honoriusz I (✝638), św. Marcin I (✝655), św. Agaton (✝681) nazywali Maryję “Niepokalaną”(…), inni natomiast, jak św.Leon W. i św. Grzegorz W. twierdzili w swoich homiliach i komentarzach, że tylko Chrystus był poczęty bez grzechu pierworodnego, bo z Dziewicy.(…) Bardzo ważnym aktem kościelnym w tamtych czasach na korzyść nauki o Niepokalanym Poczęciu był dekret Soboru Bazylejskiego ( 1439), który głosił: “Doktryna, według której chwalebna Panna Maryja, Matka Boża, na skutek specjalnej łaski Bożej, uprzedzającej i działającej, nie została skalana grzechem pierworodnym, lecz była zawsze święta i niepokalana, jest doktryną pobożną, zgodną z kultem Kościoła, wiarą katolicką, zdrowym rozsądkiem i Pismem Św., doktryna ta winna być przyjęta, zachowana i wyznawana przez wszystkich katolików i odtąd nie wolno już głosić lub uczyć czegoś, co byłoby jej przeciwne.”Jak widać z treści tej definicji, ma ona charakter formalny i przyczyniłaby się już w wieku XV do ostatecznego zdefiniowania tej prawdy, gdyby nie fakt, że sobór już wtedy znajdował się w schizmie wobec stolicy Apostolskiej i dlatego jego orzeczenia nie mogły mieć mocy dogmatycznej.[20]
Dogmat został ogłoszony za pontyfikatu Piusa IX, dnia 08.12.1854 r.

O Boskim Macierzyństwie i o wiecznym dziewictwie

Kościół Rzymskokatolicki uważa, że dogmat o Boskim Macierzyństwie NMP został wyraźnie potwierdzony przez Nowy Testament. Stoi na stanowisku, że jeśli Jezus Chrystus uznany został za Boga, więc Maryja jako Jego matka jest Matką Boga.
“(…) Maryja jest Matką Chrystusa lub Jezusa, jak to wynika z wielu tekstów ewangelijnych (…), On zaś nazwany jest Jej synem pierworodnym (…). Jeżeli zatem Chrystus jest Synem Boga i to nie w znaczeniu przybrania, lecz w znaczeniu ontologicznym,[21]tj. ma naturę Bóstwa, to w takim razie Matka Najświętsza rodząc rodząc Chrystusa urodziła Boga w ludzkiej naturze, czyli jest Matką Boga, Bogarodzicą.(…). Już w wieku III (…) upowszechnia się dla Najśw. Maryi Panny tytuł “Theotokos”. Pojawia się on w środowisku aleksandryjskim. (…) Maryja była dla mnichów wzorem i obrazem życia właściwego niebianom. (…). Do punktu kulminacyjnego doszedł kult maryjny wśród Ojców wschodnich u św. Efrema (✝373), reprezentujacego Kościół syryjski. (…). Na Zachodzie tytuł “Bogarodzicielki”występuje w pismach Ojców stosunkowo dość późno.(…) Najbardziej rzucającym się w oczy dowodem na ten kult jest antyfona “Pod Twoją obronę”, którą pod nieco zmienioną formą odmawia się do dnia dzisiejszego (…).
Prawdziwa bitwa o dogmat zaczęła się z chwilą wystąpienia Nestoriusza[22]. Nestoriusz głosił, że Jezus Chrystus był zwykłym człowiekiem, w którym zamieszkał Bóg-logos. Logos- Słowo, był związany tylko z człowiekiem, Jezusem z Nazaretu. Wobec tego, Jego Matka nie mogła być nazwana Matką Boga, lecz tylko Matką Chrystusa. Bóg jako wieczny i nieśmiertelny nie może narodzić się i umrzeć jak zwykły człowiek.
“(…) Sobór Efeski (431) potępił jego naukę i przy tej okazji wyjaśnił naukę o bóstwie Chrystusa i o Boskim Macierzyństwie: “Jeśliby ktoś nie wyznał, że Emanuel jest prawdziwie Bogiem i że Święta Dziewica jego Bogarodzicielką ( zrodziła bowiem według ciała Wcielone Słowo Boga Ojca), niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych”.(…). Po linii poszły orzeczenia następnych soborów, zwłaszcza Soboru Laterańskiego (649), który tradycja uważa za równorzędny z soborem powszechnym. Czytamy tam w kanonie 3: “Jeśli ktoś ktoś nie wierzy zgodnie z nauką świętych Ojców, że Święta i niepokalana Dziewica Maryja jest we właściwym i prawdziwym znaczeniu Matką Boga, Ona, która przy końcu wieków bez nasienia ludzkiego poczęła w sposób szczególny i prawdziwy z Ducha Świętego samego Boga-Słowo, zrodzonego przed wszystkimi wiekami z Ojca, że pozostała nienaruszoną także i po narodzeniu, niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych”. W ten sposób nauka o Boskim Macierzyństwie NMP weszła na stałe jako dogmat w oficjalne nauczanie Kościoła powszechnego.”(…)[23]
Teolodzy katoliccy są konsekwentni w stopniowaniu wszelkich dogmatów dotyczących Maryi. Z Boskim Macierzyństwem musiało wiązać się dziewictwo Maryi. Pomimo tego, że u niektórych duchownych i świeckich, zrodziły się wątpliwości, czy Maryja rzeczywiście poczęła i urodziła Chrystusa-Boga w sposób dziewiczy, bądź też czy po urodzeniu Jezusa nie posiadała więcej dzieci ze swoim mężem Józefem, oraz pomimo polemik jakie wywiązały się w tej kwestii, za pontyfikatu Marcina I, Sobór Laterański I (649 r.) orzekł o dziewictwie NMP. Oczywiście jest to dogmat ze wszystkimi konsekwencjami ewentualnego niedowiarstwa. Do dnia dzisiejszego pozostało zawołanie: Maryja, zawsze Dziewica!, które stało się swoistym zaklęciem stosowanym przez niektóre kręgi katolickie. Nieprzyzwoitością wręcz stało się pominięcie tego określenia. To zawołanie stało się niezwykłym wręcz wyznaniem wiary, że gdyby Maryja oddała się komukolwiek i kiedykolwiek poza Bogiem, przekreśliłaby możność całkowitego poświęcenia się Bogu. Taka wiara pociąga za sobą stwierdzenie, wbrew Pismu, że Maria i Józef nie zostali pobłogosławieni innym potomstwem. Uroczystość Boskiego Macierzyństwa NMP jako święto zostało ustanowione  w 1500-ną rocznicę Soboru Efeskiego, w 1931 r. przez papieża Piusa XI, na dzień 11 października. Po rewizji kalendarza liturgicznego w 1961 r. uroczystość przeniesiono na dzień 01 stycznia, nadając mu nazwę Uroczystość Macierzyństwa NMP.
“(…) Jeżeli dawniej święto to nie zyskało większego znaczenia maryjnego, to dlatego, że mnóstwo tekstów biblijnych podkreślało bardziej tajemnice Jezusa niż Jego Matki ( oktawa Bożego Narodzenia, Obrzezanie, imię Jezus), tak że Matka pozostawała w cieniu swego Syna. (…) Obecnie zgodnie z prawdą ewangelijną i historyczną Maryja nadal wprawdzie odbiera hołd 01 stycznia w cieniu swego Syna, ale zarazem i właśnie dzięki temu zostało bardziej wyeksponowane Jej Macierzyństwo. Czcimy ją w tym dniu z Jej Dzieciątkiem na kolanach, bo jak lepiej podkreślić godność Matki niż z owocem Jej żywota?”[24]

Wniebowzięcie?

Dogmat “o Wniebowzięciu NMP” został ogłoszony przez papieża Piusa XII dnia 01.11.1950 r., mocą najwyższej władzy nauczycielskiej, konstytucją apostolską “Munifficentissimu Deus (“Najszczodrobliwszy Bóg”). Oto fragmenty tekstu: “(…) wydaje nam się niemożliwe, aby Ta, która poczęła Chrystusa, porodziła, karmiła swym mlekiem, trzymała na rękach i tuliła do swoich piersi, miała być po ziemskim swym życiu, chociaż nie duszą, to jednak ciałem od Niego oddzielona. (…) Przeto, skoro mógł ozdobić Ją tak wielką czcią, by Ją zachować nienaruszoną od zepsucia w grobie, to trzeba wierzyć, że tak rzeczywiście uczynił. (…) została zachowana wolną od zepsucia grobu, aby na podobieństwo Syna, po zwycięstwie nad śmiercią, z duszą i ciałem zostać wyniesioną do najwyższej chwały nieba, i tam jaśnieć jako Królowa po prawicy tegoż Syna (…) Cały Kościół, w którym żyje Duch prawdy, kierujący nim nieomylnie, by doszedł do poznania prawd objawionych, wiele razy na przestrzeni wieków okazywał swoja wiarę: biskupi całego świata prawie jednomyślnie proszą, aby została zdefiniowana jako dogmat wiary prawda o wzięciu do nieba Najświętszej Maryi Panny wraz z ciałem. Ta prawda bowiem opiera się na Piśmie św., zakorzeniona jest głęboko w sercach wiernych, posiada aprobatę w kulcie kościelnym od najdawniejszych czasów, jest całkowicie zgodna z innymi prawdami objawionymi oraz znakomicie wyjaśniona i wyłożona dzięki pracom, wiedzy i mądrości teologów. (…) Dlatego (…) powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej. Dlatego jeśliby ktoś, czego niech Bóg broni, odważył się temu zaprzeczyć albo dobrowolnie podawać w wątpliwość to, co zostało przez nas zdefiniowane, niech wie, że odpadł od Boskiej i katolickiej wiary.”[25]
 Konstytucja nie określiła w jaki sposób Maryja została wzięta do nieba. Czy najpierw zmartwychwstała, czy została zabrana do nieba we śnie.
Czy Pismo Święte rzeczywiście objawia nam “prawdę”o wzięciu Maryi do nieba? ”Żadną miarą!”, jak powiedziałby Apostoł Paweł. Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym dogmacie. Teolodzy katoliccy doszli jednak do wniosku, że dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi zakłada konieczność wniebowzięcia.
“(…) Bóg chciał, aby Najświętsza Maryja była wolna od wszelkiej zmazy pierworodnej (…). Doskonałej niewinności Jej duszy, wolnej od wszelkiej zmazy, odpowiada w sposób niezwykle harmonijny najpełniejsze uwielbienie Jej dziewiczego ciała, a Ona jak była złączona ze swym Jednorodzonym Synem  w walce przeciwko piekielnemu wężowi, tak razem z Nim uczestniczy w chwalebnym triumfie nad grzechem i jego przesmutnymi następstwami…”[26](…) Niepokalane Poczęcie i Wniebowzięcie to dwa bieguny w życiu Niepokalanej Dziewicy i Matki Maryi, które poznać można nie tyle w Piśmie Św., co w tajemnicy Kościoła, którą instynktownie odczuwają jego dzieci, kierowane zmysłem wiary”.[27] Święto zostało ostatecznie ustalone na dzień 15 sierpnia.


[1] List lub dokument papieski. Od XV wieku mianem tym określano ważniejsze dokumenty papieskie Wyraz “bulla” pochodzi z łaciny, w której oznacza niewielkie rzeczy okrągłe: bańkę powietrza na wodzie, klamkę drzwi, guzik do zapinania pasa, medalion z amuletem[1]. Stąd bullą nazwano okrągłą złotą lub ołowianą pieczęć urzędu papieskiego z podobiznami świętych Piotra i Pawła z jednej strony i imieniem papieża na odwrocie, zawieszaną na sznurkach jedwabnych. Z czasem zaczęto tak nazywać każdy dokument papieski opatrzony tą pieczęcią. Wikipedia, dostęp: 20.12.2016
[2] Łaciński zwrot, opracowany przez średniowieczną teologię scholastyczną, który dosłownie oznacza „z katedry”. Wskazuje on na sytuację, gdy papież, zgodnie z doktryną katolicką wypowiada się w sposób nieomylny, który nie podlega dyskusji.
[3] ” Maryja w roku kościelnym”, ks.Jan Drozd, wyd. Michalineum, Kraków 1983, str. 34
[4] Robert Bellarmin, właśc. wł. Roberto Francesco Bellarmino (1542 -1621 ) – włoski jezuita, kardynał, inkwizytor , święty Kościoła Katolickiego i doktor Kościoła. Wikipedia, dostęp: 20.12.2016
[5] cytaty z http://www.biblia.info.pl/biblia.php
[6] ” Maryja w roku kościelnym”, ks.Jan Drozd, wyd. Michalineum, Kraków 1983, str. 35
[7] Nestorianizm-Doktryna nestorianizmu została zapoczątkowana przez poglądy Nestoriusza, patriarchy Konstantynopola. Nestoriusz, podkreślając realność i pełnię ludzkiej natury Jezusa Chrystusa, wypowiadał się o niej jako o rzeczywistości odrębnej od natury Słowa. Nestoriusz zaczął zaprzeczać rozpowszechnionemu przekonaniu wyrażanemu w wierze i modlitwie Kościoła, że Chrystus narodził się z Marii z Nazaretu jako Bóg (Logos). Maria, według niego, nie mogła być nazywana Matką Boga (gr. Theotokos), lecz jedynie Matką Chrystusa (gr. Christotokos). Bóg, jako wieczny, nie mógł narodzić się z ludzkiej matki, ani tym bardziej umrzeć. Jedynie o człowieku można mówić, że urodził się i umarł. W konsekwencji doktryna ta rozumiała, że Jezus Chrystus był zwykłym człowiekiem, w którym zamieszkał Bóg-logos, „jak w świątyni”. Logos, Słowo, o którym mówi prolog Ewangelii św. Jana (por. J 1,1-18), był jedynie związany z człowiekiem, Jezusem z Nazaretu. Według Cyryla z Aleksandrii, głównego adwersarza Nestoriusza, było to wskrzeszenie heterodoksyjnej IV-wiecznej doktryny o dwóch synach w Jezusie Chrystusie: Synu Boga (Ojca) i synu człowieka (Marii). Ponieważ nauczanie to nie pozostawało w kręgu samych teologicznych, teoretycznych rozważań, ale miało bezpośrednie przełożenie na liturgię, wzbudziło ostre sprzeciwy duchownych i wiernych. Wikipedia, dostęp: 09.01.2017
[8] Według wiary Kościoła Katolickiego Maria pozostała dziewicą przez całe życie ziemskie. Mówią o tym postanowienia Synodu Laterańskiego z 649 roku. Wikipedia, dostęp: 09.01.2017
[9] ” Maryja w roku kościelnym”, ks.Jan Drozd, wyd. Michalineum, Kraków 1983, str. 38
[10] “Właśnie o to trudzimy się i walczymy, ponieważ złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawcą wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących”. http://www.biblia.info.pl/biblia.php, Dostęp: 09.01.2017
[11] przykro mi, ale nie znalazłam definicji ani znaczenia tego zwrotu
[12] Jan Duns Szkot(1266-1308),szkocki filozof i teolog, franciszkanin, błogosławiony Kościoła katolickiego, nazywany doctor subtilis (doktor subtelny).Jako pierwszy wysunął tezę, że pomimo tego, że wszyscy ludzie są obarczeni od chwili swojego poczęcia grzechem pierworodnym, to jednak Maryja została wybawiona od niego odkupieniem zachowawczym, ze względu na wcielenie Syna Bożego. Wprowadził pojęcie Chrystusa Doskonałego Odkupiciela, twierdząc, że do doskonałości odkupienia, do chwały Chrystusa, należy całkowite zachowanie Maryi od grzechu, także przy jej poczęciu. Był to przełom w refleksji wybitnych teologów chrześcijańskich. Doktryna Dunsa Szkota dotycząca Niepokalanego Poczęcia Maryi, określana jest potocznie w teologii katolickiej jako tzw. Szkoła Franciszkańska.Duns Szkot twierdził, że Jezus wcieliłby się, nawet jeśli pierwszy człowiek by nie zgrzeszył.
[13] nie znalazłam  informacji na temat tej postaci w innych źródłach poza książką ks.Jana Drozda
[14] ” Maryja w roku kościelnym”, ks.Jan Drozd, wyd. Michalineum, Kraków 1983, str. 39; autor podaje w przypisie następujące dane na temat tego cytatu: D.Pettau, De Incarnatione Verbi, Paris 1650, 1, 10, c.2, n. 10; cyt.M.Le Bachelet SJ, Immaculee Conception, w: dict.Apol.de la Foi Cath.,paris 1916, t.III, 272
[15] Magisterium Kościoła (łac. Magisterium ecclesiae) – w Kościele katolickim władza autorytatywnego nauczania prawd wiary (nazywana także Urzędem Nauczycielskim Kościoła – kalka z jęz. niemieckiego), sprawowana przez kolegium biskupów z papieżem jako głową oraz indywidualnie przez biskupów pozostających w łączności z kolegium.Według Kościoła posługa nauczania wykonywana jest przez biskupa Rzymu na zasadzie prymatu należnego następcy św. Piotra oraz przez biskupów, którzy jako następcy Apostołów zobowiązani są wypełniać polecenie Jezusa Chrystusa: “Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody… Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,19-20).(…) Dzięki temu papież i biskupi w jedności, jako Kościół nauczający, twierdzą, że nie mogą się mylić co do prawd wiary i moralności. W szczególności nie myli się papież, gdy uroczyście ex cathedra określa jakiś dogmat wiary lub prawdę moralną. Zostało to zdefiniowane w czasie Soboru Watykańskiego I. Na mocy tej zasady, np. papież Pius XII określił w 1950 roku dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Zgodnie z tą doktryną nie mylą się również wszyscy biskupi, gdy razem z papieżem na soborze powszechnym ogłaszają uroczystą definicję dogmatyczną lub podają orzeczenie definitywne oraz gdy rozproszeni w świecie, ale zachowując więzy komunii między sobą i z Następcą Piotra jednomyślnie zgadzają się na jakieś zdanie jako mające być definitywnie uznane przez wiernych.Papież i biskupi nie nauczają sami swojej wykładni Ewangelii, ale powołują do tej misji wielu ludzi, przede wszystkim księży i katechetów. Także i katoliccy rodzice nauczają wiary swoje dzieci. Papież i biskupi czuwają, żeby wszyscy oni nauczali wiary zgodnie z wykładnią Kościoła katolickiego.Wikipedia, dostęp 12.02.2017
[16] Jeśli byli nieomylni, to skąd wahania?
[17] Adolf von Harnack ( 07.05.1851-10.06.1930) – niemiecki teolog luterański. Jeden z najwybitniejszych teologów i historyków wczesnochrześcijańskiej doktryny. Historyk dogmatu. Zajmował się m.in.gnostyzycmem i marcjonizmem). Autor trzytomowej ‘Historii dogmatu’.Wikipedia, dostęp 12.02.2017
[18] brak danych
[19] Msza św. celebrowana wieczorem dnia poprzedzającego dzień świąteczny nakazany (de praecepto) winna zawierać wszystkie elementy nakazane (homilię, modlitwę wiernych) lub zalecane (np. śpiew) we Mszy dnia świątecznego. http://archiczest.pl, Dostęp 12.020.2017
[20] ” Maryja w roku kościelnym”, ks.Jan Drozd, wyd. Michalineum, Kraków 1983, str. 40-42
[21] dowód ontologiczny: średniowieczny argument uznający samo pojęcie istoty doskonałej za wystarczający dowód na jej istnienie.
Wikipedia. Dostęp: 20.03.2017
[22] Nestoriusz (384451) – mnich rodem z Syrii, teolog, świetny mówca i kaznodzieja. Jako patriarcha Konstantynopola (428431) bezwzględnie zwalczał arian i macedonian. Opierając się na naukach Diodora z Tarsu i Teodora z Mopsuestii walczył przeciw herezji apolinaryzmu, głoszącej, że człowieczeństwo Jezusa nie było pełne, co doprowadziło go do przekonań dokładnie odwrotnych. Powstały w ten sposób pogląd od imienia jego twórcy nazwano nestorianizmem. Pełny jej wykład Nestoriusz dał w publicznym wystąpieniu na Boże Narodzenie 429 roku. Nauka Nestoriusza wzbudziła sprzeciw większości wiernych świeckich i duchownych. Głównym jej przeciwnikiem, zarówno ze względów doktrynalnych, jak i prestiżowych, stał się patriarcha Aleksandrii Cyryl, który pozyskał dla swego stanowiska papieża (Celestyna I) i władze świeckie. Na skutek jego zabiegów cesarz Wschodu Teodozjusz II już pod koniec 430 zwołał do Efezu sobór powszechny, który obradował od czerwca do września 431. Nestoriusz wraz ze swoimi uczniami uczestniczył w tym soborze, który ostatecznie okazał się dla niego zupełną porażką. Nauka Nestoriusza została potępiona jako heretycka. On sam został pozbawiony godności patriarszej. Cesarz zarządził wygnanie go do Bostry w Arabii, a potem do klasztoru w egipskiej Wielkiej Oazie. Tam Nestoriusz zmarł jako wygnaniec i więzień, nie wyrzekłszy się jednak swych przekonań. Jego prace teologiczne z tego okresu spalono po jego śmierci. Wikipedia, dostęp: 20.03.2017
[23] wszystkie cytaty z książki: ” Maryja w roku kościelnym”, ks.Jan Drozd, wyd. Michalineum, Kraków 1983, str. 48-52
[24] ” Maryja w roku kościelnym”, ks.Jan Drozd, wyd. Michalineum, Kraków 1983, str. 55
[25] ibid, str. 69-70
[26] ” Maryja w roku kościelnym”, ks.Jan Drozd, wyd. Michalineum, Kraków 1983, str. 71
[27] ibid, str. 77