Papieskie potępienie prawdziwych Kościołów obnaża jego własny system

29 czerwca 2007 roku Benedykt XVI ogłosił nowy dekret1. Powtórzone zostało w nim jego przekonanie, że Kościół Rzymskokatolicki jest tym Kościołem założonym przez Jezusa Chrystusa, a wszystkie inne kościoły są bądź wybrakowane, lub też wogóle nie są Kościołami. Nowością w tym dokumencie jest natomiast stwierdzenie, że: „chrześcijańskie Wspólnoty powstałe w wyniku Reformy XVI” nie mogą być zwane ‚Kościołami’ we właściwym tego słowa znaczeniu.2

Siedem lat temu, kiedy Benedykt znany był jako kardynał Ratzinger, Prefekt Kongregacji Nauki Wiary3, ruch ekumeniczny został porażony atakiem jaki przypuścił jego urząd na wszystkie inne Kościoły publikacją pamiętnej Dominus Iesus. Jako arcykonserwatysta postrzegających wszystkich biblijnych chrześcijan z charakterystyczną przedsoborową nieugiętością jako heretyków, a nie „braci odłączonych”, papież Benedykt od dawna starał się skorygować to, co uważa on za błędne interpretacje intencji II soboru watykańskiego.

Zatem dokument z roku 2007 w formie pięciu pytań i odpowiedzi ma zadanie rozproszyć wątpliwości co do autentycznych intencji drugiego soboru. Zadanie jakie wyznaczył sobie Benedykt XVI, sprowadza się do uratowania jego nauczania i wniosków od katolików, którzy we współpracy z innymi wierzącymi dryfują coraz dalej od starego betonu katolickiej dogmatyki. W kontekście tego katechetycznego dekretu szczególnie ważne jest ostatnie z pięciu pytań:

„Dlaczego dokumenty Soboru i późniejsze wypowiedzi Magisterium Kościoła nie przypisują tytułu ‚Kościół’ Wspólnotom chrześcijańskim powstałym w wyniku Reformy XVI wieku?”

W odpowiedzi, jaka kończy ten dekret, czytamy:

Dlatego, że, według doktryny katolickiej, te Wspólnoty nie posiadają sukcesji apostolskiej w sakramencie Święceń, przez co brakuje im koniecznego elementu konstytutywnego do bycia Kościołem. Wspomniane Wspólnoty kościelne, które, szczególnie ze względu na brak Kapłaństwa sakramentalnego, nie zachowały właściwej i integralnej rzeczywistości Misterium euchrystycznego, według nauki katolickiej nie mogą być nazywane ‚Kościołami’ we właściwym tego słowa znaczeniu.

Biblijna prawda obnaża papieski dekret

Ogłaszając powszechny prymat Kościoła Rzymskiego i zaprzeczając wierze Reformacji, papież potępił wszystkie Kościoły i chrześcijan, których życie oddane jest Panu Jezusowi Chrystusowi i Jego wiecznej Ewangelii4. Papież nie jest w stanie dostrzec, że ci, których oskarża są prawdziwym Kościołem założonym na Opoce, którą jest sam Chrystus Jezus „Syn Boga Żywego”. Są oni Jego ludem, Jego Oblubienicą, prawdziwym Kościołem – wierzący, którzy trwają wyłącznie przy Bogu i Jego spisanym Słowie – zbawieni przed przenjaświętrzym Bogiem wyłącznie dzięki łasce w Chrystusie Jezusie przez wiarę, tylko Bogu oddając wszelką chwałę. Tak wygląda oblubienica Chrystusa, świątynia Boga Żywego i Jego wieczny przybytek. Taki jest Kościół, który umiłował Chrystus Jezus, i tacy są Jego uczniowie, za których wydał się, by zostali omyci w Jego własnej krwi. Jest to Kościół uświęcony i oczyszczony Jego Słowem, „aby go sobie wystawił chwalebnym Kościołem5. Jest to „walne zebranie, zgromadzenie pierworodnych, którzy są spisani w niebie.” Jako rzymski katolik, Benedykt zmuszony jest odrzucić Ewangelię odkrytą w czasach Reformacji po wiekach papieskich mroków. Jak na ironię, starając się przywołać twardą katolicką dogmatykę tym samym, faktycznie ukazał on swój własny kościół jako biblijnie apostacki i fałszywy.

Podstawa oskarżenia Benedykta widoczna jest w odpowiedzi na drugie pytanie, jakie widnieje w dokumencie:

Chrystus ‚ustanowił na ziemi’ jedyny Kościół i uczynił go jako ‚widzialne zrzeszenie i wspólnota duchowa’, która od początku i na przestrzeni historii wciąż istnieje i będzie istnieć, i w której to jedynie pozostały i pozostaną wszystkie elementy ustanowione przez samego Chrystusa6. To jest ten jedyny Kościół Chrystusowy, który wyznajemy w Symbolu wiary jako jeden, święty, katolicki i apostolski […]. Kościół ten, ustanowiony i zorganizowany na tym świecie jako społeczność, trwa w Kościele katolickim, rządzonym przez następcę Piotra oraz Biskupów pozostających z nim we wspólnocie.”

Zakłada się tutaj, że apostoł Piotr udał się do Rzymu, jak i to, że każdy papież jest następcą Piotra. Wniosek taki jest jednak bezpodstawny. Pismo św. nie wspomina o Piotrze w Rzymie ani o jego zastępcach, bądź innych apostołów. Kryteria apostolskie podane są wyraźnie w Piśmie św.6 Pozycja Apostołów była unikalna wyłącznie dla nich i dla Pawła – wszyscy oni byli osobiście wybrani przez Chrystusa Jezusa bez jakiejkolwiek wzmianki o następcach. A mimo tego, pozbawione jakichkolwiek biblijnych podstaw roszczenie do ‚apostolskiej sukcesji’ stanowi sedno papiestwa. Prymat papieski i jego władza opierają się na tym niebiblijnym roszczeniu. Pan Bóg nigdy nie pozostawił Swojej prawdy jakiejkolwiek osobistej sukcesji ludzkiej. Taka koncepcja skazana jest na beznadziejne niepowodzenie. Jeśli zawiedzie jedne ogniwo, cała kolejna sekwencja po nim będzie nieważna. Mimo tego, Benedykt ponownie wiąże swój los z mitem apostolskiej sukcesji. Papiestwo jak zwykle rządzi dekretami, tym razem poprzez własny dekret samego Benedykta.

Prawdziwa spuścizna Apostoła Piotra

To ‚apostolska sukcesja’, staje się dogmatyczną podstawą uniwersalności prymatu papieskiego i daje mu podstawę do oskarżania innych Kościołów. Stąd ważne jest prześledzić spuściznę Apostoła Piotra. Piotr nie ogłaszał instytucji, systemu, czy nawet organizacji, lecz raczej tylko Ewangelię Pana Jezusa Chrystusa. Czynił on wiadomym fakt, że „Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przywiódł do Boga, umartwiony będąc ciałem, ale ożywiony Duchem7. Przyczyną cierpień Chrystusa Jezusa były ludzkie grzechy. Złożył On swoje życie w jedynej, niepowtarzalnej ofierze ze grzechy swojego ludu. Sprawiedliwy cierpiał za niesprawiedliwych. On Sam zajął miejsce prawdziwie wierzących i poniósł ich nieprawości, aby odkupić tym sprawiedliwy gniew przenajświętrzego Boga. On, który nie znał grzechu cierpiał na miejscu tych, którzy nie znali sprawiedliwości. Błogosławionym zadaniem cierpień Chrystusa Jezusa jest doprowadzenie nas do Boga, pojednanie z Bogiem, danie nam dostępu do Ojca, obdarowanie nas Jego sprawiedliwością, by w końcu doprowadzić nas do wiecznej chwały. Tak wygląda zapis Piotra, jakim rozpoczyna drugi swój lis pisząc o ‚kosztownej wierze’: „Szymon Piotr, sługa i apostoł Jezusa Chrystusa, tym, którzy równie z nami kosztownej wiary dostali przez sprawiedliwość Boga naszego i zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa8.

Nauka Piotra obala hierarchiczną organizację jak też ‚świętą tradycję’ papiestwa. Piotr wierzył, że wszyscy zrodzeni z Ducha wierzący są „narodem wybranym, królewskim kapłaństwem”9, a nie przeciążonym na górze hierarchicznym systemem: od świeckiego po księdza, od księdza do biskupa, od biskupa do kardynała, od kardynała do papieża. Nauczał on zbawienia i odkupienia przez krew Chrystusową: „Wiedząc, iż nieskazitelnymi rzeczami, srebrem albo złotem, wykupieni jesteście od marnego obcowania waszego od ojców podanego, ale drogą krwią, jako baranka niewinnego i niepokalanego – Chrystusa10.

Papież Benedykt natomiast nalega, że do zbawienia niezbędne są sakramenty11. Piotr podpisuje się pod pismami apostoła Pawła, który potępił ludzkie tradycje. Piotr przestrzegał przed fałszywymi nauczycielami, którzy wkradną się do Kościoła niosąc z sobą herezje12, dokładnie to, czego dokonał rzymski katolicyzm. Podstawą prawdy ewangelii, jaką głosił Piotr jest Słowo Pana. Tak pisze on o tych, którzy zostali „odrodzeni nie z nasienia skazitelnego, ale z nieskazitelnego przez Słowo Boże żywe i trwające na wieki.” „Ale Słowo Boże trwa na wielki. A to jest Słowo, które wam jest zwiastowane13. Papież jednak stoi na stanowisku, że nie tylko słowo Boże jest jego oparciem. Jak ogłasza on, tradycja na równi z Pismem św. „Toteż obydwoje należy z równym uczuciem czci i poważania przyjmować i mieć w poszanowaniu”14. Nauka Apostoła Piotra rozbija w drobny mak fundamentalne doktryny Benedykta i jego świeckiego systemu.

Radykalna zmiana polityki

Przez ponad czterdzieści lat papiestwo wprowadzało w życie strategię fałszywego ekumenizmu, jaki zrodził się w wyniku obrad II Soboru Watykańskiego (1962-1965). Powiada się, że „II sobór zmienił wszystko”, jednak w tym dekrecie, Benedykt stwierdził jednoznacznie, że „II Sobór Watykański, ani nie zamierzał zmieniać, ani faktycznie nie zmienił tejże nauki [kdk. 28, Lumen gentium, O eklezjalnej nauce Kościoła Katolickiego.]” Dalej, przytacza wypowiedź Jana XXIII, za którego pontyfikatu rozpoczęły się obrady soboru, który także wyraźnie podkreślił, że choć dogmatyka katolicka ma pozostać niezmieniona, za to sposób jej przekazywania powinien zostać dopasowany do wymagań „naszych czasów15. Stąd sobór ten ustąpił z pozycji potępiającej i separującej się od innych religii na rzecz nowego programu politycznie poprawnego ekumenizmu. Było to jedno wielkie nie wykluczające nikogo ćwiczenie odbioru społecznego zakrojone na globalną skalę. Nowe ciepło i akceptacja miały być kierowane nie tylko w stronę innych głównych religii świata, lecz również do biblijnie wierzących, których należało witać „z powrotem w owczarni”. „Odłączeni bracia” zastąpili heretyków w słowniku matki kościoła. Termin „bracia odłączeni” odtąd ma określać tych, którzy do tej pory uważani byli za heretyków, podczas gdy inne, główne religie pogańskie: islam, buddyzm i hinduizm zostaną uznane przez papiestwo „drogami do Boga16. Uzbrojony w tą nową strategię kościół rzymski wyruszył ponownie na podbój świata. Stało się to konieczne po kontrowersyjnych rządach Piusa XII i bezkompromisowym wizerunku, jaki jego pontyfikat zostawił światu. Jan XXIII, jego popularny następca, rzekomo modlił się przy łożu śmierci Piusa o „nową Pięćdziesiątnicę”, podczas gdy jego kościół celowo akceptował raczkującą „odnowę charyzmatyczną.” Poparcie tego ruchu, jaki charakteryzuje zacieranie różnic doktrynalnych połączone z tolerancją i jednością, okazały się skuteczną drogą na przód dla kościoła rzymskiego w latach 60-ych i 70-ych. Były także inne, ważne prądy tego nowego podejścia. Jednym z nich był dialog. W 1970 roku Kościół Katolicki ostrożnie określił zasady i cele dialogu. Metodą stopniowego wkraczania do biblijnych kościołów będzie odtąd dialog, co wyraźnie zostało stwierdzone w kościelnym dokumencie posoborowym:

„Dialog sam w sobie nie jest celem… nie jest on zwykłą dyskusją akademicką17. Służy raczej zmianie sposobu myślenia, zachowania i codziennego życia tych wspólnot [nie-katolickich kościołów]. Tą drogą zamierza przygotować ścieżkę do ich jedności w wierze na łonie jedynego i widzialnego Kościoła: stąd ‚krok po kroku, w miarę jak eliminowane są przeszkody do pełnej eklezjalnej komunii, wszyscy chrześcijanie zbiorą się na wspólnej celebracji Eucharystii w jedności jedynego Kościoła, jaką Chrystus od początku obdarzył swój Kościół. Jedność ta, jak wierzymy, mieszka w Kościele Katolickim jako coś, czego nie może on nigdy stracić18

W przeciągu minionych czterdziestu lat i czterech pontyfikatów nastrojowa muzyka płynąca z Watykanu łagodząco zapewniała i godziła. Mimo że dokumenty soborowe opublikowane zostały w 1975 roku, tylko raz w ciągu tych wszystkich lat zsunęła się maska. Papież Benedykt, znany wcześniej w niższej godności kardynała Ratzingera wydał dekret „Dominus Iesus” stwierdzając w nim to, co zechciał powtórzyć obecnie, że „Wspólnoty kościelne, które nie zachowały prawomocnego Episkopatu oraz właściwej i całkowitej rzeczywistości eucharystycznego misterium, nie są Kościołami w ścisłym sensie19.

Papież na nowo pokazuje swoje prawdziwe kolory

Jest to całkiem inna sprawa, kiedy kardynał ogłasza, że chrześcijańskie kościoły „nie są Kościołami w ścisłym sensie”, a kiedy robi to papież pokazując konkretnie, o jakie kościoły mu chodzi. Mimo że mógłby on nadal doskonale przyciągać chrześcijańskie kościoły do dialogu z Watykanem, stało się oczywistym, że postanowił on przywrócić wcześniejszą, tradycyjnie agresywną postawę, jaka wydała zły owoc w haniebnych latach inkwizycji (1302-1808). Jego obecny sposób myślenia dał się wcześniej zauważyć we wspomnianym dekrecie z września 2000 roku. W dekrecie tym w zasadzie odwołał się on do aroganckiego roszczenia niesławnego, średniowiecznego papieża Bonifacego VIII, który w swojej bulli Unam Sanctam grzmiał: „Ponadto ogłaszamy, stwierdzamy, definiujemy i mówimy każdej ludzkiej istocie, że dla ich zbawienia konieczne jest całkowite poddanie Kapłanowi rzymskiemu (Pontifex Romanum).”

Ten domniemany prymat odzwierciedla sposób myślenia watykańskiego betonu, tych, którzy nadzorują strategię i władzę – papieża Benedykta, oraz jego popleczników. Dominującym założeniem papieskiego Rzymu jest przyjęcie tezy, że Pan Jezus ustanowił totalitarną hierarchię papieży, kardynałów, patriarchów, tytularnych arcybiskupów, arcybiskupów, metropolitów, biskupów diecezjalnych, pomocniczych, itd, itd. Jest do doprowadzony do absurdu duch Diotrefesa, „który chce być przedniejszy między nimi20. Biblijna struktura organizacyjna małżonki Chrystusa jest zupełnie inna. W prawdziwym ciele Chrystusa, ordynowani jako starsi i diakoni nadal pozostają jedynie braćmi w tym samym ciele i jednym Panu Chrystusie Jezusie: „albowiem jeden jest Mistrz wasz – Chrystus, a wyście wszyscy braćmi21.

Potępiająca nauka wynurza się

Papież Benedykt z roku 2007 obecnie pokazuje jak trafne okazały się przezwiska, którymi media określały go jeszcze jako kardynała: „pancerny”, „Boży rottwailer”, „Wymuszacz” [ang. Enforcer]. Ma on do dyspozycji niezliczone dekrety z zamierzchłych czasów, przy pomocy których może usprawiedliwiać swoją obecną strategię. Poza bluźnierczym narzuceniem nieodzownego dla zbawienia poddaństwa papieżowi zawartym w Unam Sanctam, innym przykładem potępiającego dekretu papieża jest poniższy cytat pochodzący z soboru we Florencji z 1442 roku. „w oficjalny werdykt z XV wieku nadal rezonuje w aktualnych papieskich dokumentach:

„Święty Kościół Katolicki… niezłomnie wierzy, wyznaje i głosi, że ‚nikt, kto pozostaje poza Kościołem Katolickim, nie tylko poganin’, ale także Żyd, heretyk, schizmatyk, nie może być uczestnikiem życia wiecznego, lecz pójdzie w ‚ogień wieczny zgotowany diabłu i jego aniołom’ (Mateusza 25, 41), chyba że zanim zakończy życie zostanie przyjęty do niego [kościoła rzymskiego]. Bowiem związek z ciałem Kościoła jest tak wielkiej wagi, że sakramenty Kościoła pomocne są do zbawienia tylko dla tych, którzy w nim pozostają… a nikt nie może być zbawiony, niezależnie od tego jak wiele jałmużny udzielał, nawet jeśli przelał swoją krew w imię Chrystusa, o ile nie pozostaje na łonie i w jedności z Kościołem Katolickim.”

Siła i duch emanujący z tego piętnastowiecznego dekretu florenckiego pojawił się w roku 2007 w piątej odpowiedzi, jakiej udzielił Benedykt XVI w swoim orzeczeniu: „…Wspólnoty kościelne, które, szczególnie ze względu na brak Kapłaństwa sakramentalnego, nie zachowały właściwej i integralnej rzeczywistości Misterium eucharystycznego, według nauki katolickiej nie mogą być nazywane ‚Kościołami’ we właściwym tego słowa znaczeniu.”

Ta bezkompromisowa polityka rzeczywiście doskonale pasuje do aktualnego magisterium kościelnego: „Nie ma takiej winy, nawet najcięższej, której nie mógłby odpuścić Kościół święty. ‚Nie ma nikogo tak niegodziwego i winnego, kto nie powinien być pewny przebaczenia, jeśli tylko jego żal jest szczery’. Chrystus, który umarł za wszystkich ludzi, pragnie, by w Jego Kościele bramy przebaczenia były zawsze otwarte dla każdego, kto odwraca się od grzechu22. Papieski Rzym nadaje w świat centralny obiekt swojej nadziei: „Kapłani otrzymali władzę, jakiej Bóg nie dał ani aniołom, ani archaniołom… Bóg potwierdza w górze to wszystko, co kapłani czynią na ziemi. Gdyby w Kościele nie było odpuszczenia grzechów, nie byłoby żadnej ufności, żadnej nadziei życia przyszłego i wiecznego wyzwolenia. Dziękujmy Bogu, który dał Kościołowi taki dar23.

W Piśmie św. w całkowitym przeciwieństwie do tego wszystkiego, zbawienie jest wyłącznie dzięki pośrednictwu Jezusa Chrystusa, jedynego pośrednika między Bogiem a człowiekiem24. Instrumentem zbawienia nie jest Kościół, lecz osobista wiara i relacja ze zmartwychwstałym Panem Jezusem Chrystusem. Podstawa zbawienia została opisana przez Apostoła Pawła: „[ludzie] bywają usprawiedliwieni darmo z łaski jego przez odkupienie, które się stało w Chrystusie Jezusie25. Ukazuje to, że Boża łaska jest skuteczną przyczyną, a zapłatą jest „odkupienie, które się stało w Chrystusie Jezusie.” Próbować w tym miejscu wprowadzić papieski kościół do sedna istoty dzieła zbawienia boskiej Głowy, uczynić z niego obiekt centralny tego dzieła jest niewypowiedzianym bluźnierstwem! W Piśmie św. zbawienie jest jedynie w Chrystusie Jezusie „ku chwale sławnej łaski Jego26.

Przeszła i teraźniejsza, nieugięta polityka papieska

Widoczne staje się charakterystyczne podobieństwo pomiędzy nieugiętą polityką papieskiej inkwizycji na przestrzeni wieków i polityką obecnego papieża. W czasach sześciuset pięciu lat funkcjonowania inkwizycji, biblijnie wierzący trwali zadziwiająco mocno we wierze i praktyce. W 2007 roku, ufając temu samemu Panu Jezusowi Chrystusowi, który pozostaje ten sam, wczoraj dzisiaj i na wieki, musimy podobnie do nich stać wytrwale i pewnie. Biblijnie wierzący za dawnych czasów konfrontowali szyderstwa, obojętność i zwiedzione masy, a mimo to, nie ustawali w demaskowaniu papiestwa wraz z jego dekretami, wprowadzając w życie Ewangelię łaski27. My musimy postępować podobnie. Chodzi o chwałę naszego Pana, Jego Ewangelię, Jego obietnice! „Przeto przyjmując królestwo nie chwiejące się, miejmy łaskę, przez którą służymy przyjemnie Bogu ze wstydem i z uczciwością, albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym28. Chrystus Jezus, podobnie jak onegdaj, przygotował wierzących na fałszywe oskarżenia i potępienia religijnych ludzi. Obiecał On: „Błogosławieni jesteście gdy wam złorzeczyć będą i prześladować was i mówić wszystko złe przeciwko wam kłamiąc dla mnie. Radujcie się i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebiesiech, tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami29. Ci, którzy bywają fałszywie oskarżani mają powód do radości, ukazując Jego prawdę i Jego Ewangelię łaski, bowiem Pan króluje. Wychodząc na przeciw twardogłowej polityce papieża Benedykta, nieustającym, wyświechtanym kłamstwom, błędom i bluźnierstwom naszych czasów, musimy wytrwale oczekiwać aż Sprawiedliwy Pan Bóg odpowie w swojej mocy. Benedykt spodziewa się osiągnąć większy stopień kontroli dzięki swoim twardogłowym dekretom. Jednak nie dostrzega przy tym, że dekrety te demaskują papieską monarchię, jako sprawującą niewolnicze rządy nad ludźmi. Papieska arogancja pokazuje, że dzięki dyktatorskim rządom, zakłamany system uczynków został narzucony katolikom na ich całe życie.

Absolutna odpowiedź na dekret

Decydującą odpowiedzią na papieski dekret jest odwieczna dobra nowina Pana Boga. Pan Jezus Chrystus umarł na miejscu prawdziwie wierzącego. Jego życie i doskonała, niepowtarzalna ofiara są wyłącznym okupem za duszę wierzącego. „Syn Człowieczy nie przyszedł aby Mu służono, lecz aby służyć i dać życie swoje na okup za wielu30. Takiej ceny wymagał Przenajświętszy Bóg, po to, aby wybaczając grzechy usatysfakcjonowana została Jego sprawiedliwość. Dzięki tej zapłacie prawdziwie wierzący, taki, który ufa wyłącznie Chrystusowi Jezusowi, zostaje uwolniony z grzechu, z zakusów szatańskich i objęć fałszywego kościoła.. „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, ale dar z łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie Panu naszym31. Na podstawie wyłącznego autorytetu Bożego Słowa – Biblii, wierzący grzesznicy przekonani przez Ducha Świętego zwracają się wiarą po zbawienie, jakie tylko On daje, oparte wyłącznie na śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa za Jego własnych. Wierząc tylko w Niego, zdają sobie oni sprawę z bogactwa łaski Bożej: „usprawiedliwieni będąc darmo z łaski Jego, która jest w Chrystusie Jezusie32.

Suwerenna Boża łaska i przebaczenie pozwala nam odpowiedzieć wiarą i złożyć pełną ufność w Tym, który za nas umarł. Żaden kościół nie może zbawić, nie zbawia żadna eklezjologia! Zostaliśmy pojednani z jedynym Świętym Bogiem wyłącznie dzięki Jego łaskawości, jedynie w Chrystusie Jezusie Panu naszym.


Przypisy:

1 ODPOWIEDZI NA PYTANIA DOTYCZĄCE NIEKT”RYCH ASPEKT”W NAUKI O KOŚCIELE

2 Por. KONGREGACJA NAUKI WIARY, Deklaracja Dominus Iesus 17.2: AAS 92 (2000-II)758. [brak wytłuszczenia w oryginale]

3 Znana wcześniej pod nazwą Święte Oficjum Inkwizycji, Kongregacja Doktryny Wiary nadal mieści się w tym samym budynku w Rzymie, w którym na przestrzeni ponad sześciu wieków tortur i śmierci czuwano nad egzekucją nieomylnych papieskich dekretów.

4 Mateusza 16, 16

5 Efezjan 5, 25-27

6 Dzieje Apostolskie 1, 21-22

7 1 Piotra 3, 18

8 2 Piotra 1, 1

9 1 Piotra 2, 9

10 1 Piotra 1, 18-19

11 Art. 1129, Katechizm KRK. Pallotinum 1994.

12 2 Piotra 2, 1

13 1 Piotra 1, 23; 25

14 Katechizm, art. 83

15 Jan XXIII, Przemówienie z 11 października 1962: „Sobór…chce przekazać doktrynę katolicką czystą i nieskażoną, bez zabarwień i przeinaczeń…Ale w dzisiejszej sytuacji naszą powinnością jest to, aby doktryna chrześcijańska była w całości i przez wszystkich przyjęta przez odnowione, pogodne i spokojne przylgnięcie do niej… koniecznym jest by duch chrześcijański, katolicki i apostolski całego świata otrzymał nowego bodźca, by nauka Kościoła była znana w sposób pełny i dogłębny… pewną i niezmienną doktrynę, która musi być wiernie zachowywana, należy pogłębiać i przedstawiać w sposób odpowiadający potrzebom naszych czasów. Czym innym bowiem jest sam depozyt wiary (depositum fidei), to znaczy prawdy zawarte w naszej czcigodnej doktrynie, a czym innym jest forma w jakiej prawdy te są przedstawiane, pod warunkiem jednak, że zachowują ten sam sens i znaczenie”: AAS 54 (1962) 791-792. [wytłuszczenia brak w oryginale]

16 DRN 2. Nostra Aetate, DEKLARACJA O STOSUNKU KOŚCIOŁA DO RELIGII NIECHRZEŚCIJAŃSKICH

17 Posoborowy dokument nr. 42 „Refleksje i sugestie dotyczące dialogu ekumenicznego”, 14 VIII, 1970. Sekc. VI, cz. 3

18 tamże, sect. II

19 Dominus Iesus, sekc. 17

20 3 Jana 1, 9

21 Mateusza 23, 8

22 Pkt. 982, Katechizm

2323 Pkt. .983, tamże

24 Jana 14, 6; Dzxieje Apostolskie 4, 12; 1 Tymoteusza 2, 5

25 Rzymian 3, 24

26 Efezjan 1, 6

27 Richard Bennet zaprasza do obejrzenia audycji o Inkwizycji, jaka znajduje się na jego internetowej witrynie.

28 Hebrajczyków 12, 28-29

29 Mateusza 5, 11

30 Ewangelia Marka 10, 45

31 Rzymian 6, 23

32 Rzymian 3, 24

www.bereanbeacon.org